Wszyscy mamy mało czasu

nucę sobie

110.

W rozmowie z MoniąBy wypłynął temat piratów... Zaczęło się od stroju. Potem przypomniał mi się ulubiony program Zosi . Szukając go, znalazłam utwór z mojej młodości - czołówkę programu "Morze" (który słabo pamiętam), za to kompozycja Mike'a Brady'ego - zapada w pamięć już po pierwszym przesłuchaniu. Do tego świetnie nadaje się choćby na hymn mojego jutrzejszego długiego dnia w pracy: "Raise the flag of piracy, sing the song of victory [...]
Victory; we fight to win"
;-)

:

PS

Jest coś magicznego w piratach (i nie chodzi mi tylko o niewątpliwy urok, lekko drwiące spojrzenie i prawdziwie piracki krok Johnny'ego Deepa). Znam człowieka, który (ponoć) w dzieciństwie/wczesnej młodości marzył o byciu piratem, żeby: "palić, gwałcić i rabować". Piratką chciała zostać Pippi Langstrump vel Fizia Pończoszanka, no i znana mi pięciolatka też o tym czasem wspomina.

PS 2

Przy okazji trafiłam też na świetny blog, nie tylko dla tłumaczy.