Wszyscy mamy mało czasu

nucę sobie

108.

Rano, kiedy tylko usłyszałam ten utwór w radiu, stwierdziłam, że to będzie dzisiejsza piosenka dnia (bo przecież mam dystans i specyficzne poczucie humoru :-)). I rzeczywiście, kiedy się słyszy sam refren - to można się śmiać, ale... jeśliby miała to być moja piosenka dnia, no to tekst też się liczy, a ten jest naprawdę gorzki...

Ale tak naprawdę już od wczoraj nucę sobie całkiem inną melodię, która również dziś i to chyba jeszcze przed południem wyparła z mojej głowy powyższy utwór. Dlaczego? Może po prostu miłe wspomnienia lepszych czasów są przyjemniejsze niż - nawet zdystansowane - witanie się z dżunglą ;-)